Tabun Powrót na stronę główną

ROK 2008

archiwista ,

Archiwum ,

2009-03-25 16:43
Byłe aktualności, czyli zaszłości.

Byłe aktualności, czyli zaszłości.


 


ROK 2008 ROK 2007 ROK 2006 ROK 2005 ROK 2004 ROK 2003 ROK 2002 ROK 2001 ROK 2000


 

 

Nowa strona Tabunowa

           Cześć, pracuję nad nową stroną Klubu; jest jeszcze sporo do zrobienia, ale można już zobaczyć jak mniej-więcej będzie wyglądać: http://tabun.com.pl/index.php. Zapraszam do oglądania i testowania, wszystkie propozycje zmian, poprawek, zauważone blędy itp. proszę przesyłać na adres biegun@o2.pl. Błędy o których wiem: odświerzanie się kilkakrotnie strony przy ładowaniu, nie zawsze ładujący ię pasek narzędzi do edycji tekstu. Brakuje: galeria,spójna kolorystyka. Pozdrawiam, Marcin Biegun.


OBÓZ JEŹDZIECKO-ROWEROWY W KUROZWĘKACH - LATO 2008!

           Już zaczęły się wakacje, zaczęło się też lato, a za chwilę zacznie się pierwszy z trzech turnusów naszych letnich obozów w Kurozwękach. W tym roku listy chętnych do udziału w poszczególnych turnusach zapełniły się w tempie ekspresowym i w zasadzie, kto nie pomyślał o wakacyjnych planach odpowiednio wcześnie, nie będzie miał już szans dołączyć do obozowego grona - przynajmniej w tym roku. Żal, że nie wszyscy, którzy mają ochotę uczestniczyć w obozie, będą mogli na niego pojechać, ale niestety ilość koni, miejsc w namiotach, itp. jest ograniczona, a nasza łąka nie rozciąga się w nieskończoność.
Oczywiście obóz nasz jak co roku odbędzie się w Kurozwękach i podobnie jak w ostatnich latach przewidziano 3 turnusy. Pierwszy turnus rozpocznie się 5 lipca i trwał będzie do 19 dnia tego miesiąca. Natomiast drugi turnus rozpocznie się 19 lipca, a zakończy już w sierpniu, a dokładniej 2 sierpnia. Początek trzeciego turnusu przewidziano na 2 sierpnia, natomiast zakończy się on 16 sierpnia! Zbiórka uczestników w dniu wyjazdu o godzinie 9 rano przy MDK "Dom Harcerza", ul.Reymonta 18, a powroty z kolejnych turnusów koło godziny 17(w tym samym miejscu lub na parkingu przed stadionem "Wisły")! Numer telefonu kontaktowego do kierowników poszczególnych turnusów to 509983663! Przypominam wszystkim, że nasz obóz jest OBOZEM KONNO-ROWEROWYM! Dlatego do uczestnictwa w nim niezbędna jest dobra umiejętność jazdy na rowerze i co chyba oczywiste, sprawny rower!
Tu możecie przeczytać sugerowaną listę niezbędnego ekwipunku na takim obozie. Do tego sugerowanego ekwipunku warto też dodać karimatę, sprzęt, który na pewno przyda się w czasie obozowych ognisk, które mam nadzieję zapłoną każdego obozowego wieczoru.


Kurozwęki coraz bliżej!

           Obóz w Kurozwękach zbliża się wielkimi krokami, do rozpoczęcia pierwszego turnusu już niecały miesiąc, a dziś, czyli 11 czerwca, w MDK-u przy ulicy Reymonta 18, o godzinie 18 odbędzie się spotkanie rodziców uczestników obozu z kierownictwem - warto przypomnieć rodzicom o tym istotnym fakcie!!!
Kurozwęki czekają, a nasze miejsce obozowe tym razem odwiedził Wojtek Wszołek i dzięki niemu możecie trochę pokręcić się po naszej łące - panorama łąki obozowej(zdjęcia i przetworzenie całości autorstwa Wojtka!)


Kurozwęki czekają! Lato coraz bliżej!

            Byłem ostatnio w Kurozwękach i odwiedziłem oczywiście nasze obozowe miejsce, które bardzo pięknie prezentuje się wczesną wiosną. Miałem ochotę od razu tam pozostać i poczekać w tym cudownym miejscu na uczestników obozu. Na razie jest tam całkiem pusto i cicho, słychać tylko ptaki. Troszkę się zmieniło, bo właściciel łąki postanowił wyciąć trochę drzew i krzewów, a okoliczna ludność postanowiła pozbawić nas kuchni, a i stajnia chyli się ku upadkowi, i czas już wybudować nową - taką, która pomieści ten nasz tabun koni! W każdym razie zostać tam nie mogłem, bo tu w Krakowie czekają liczne obowiązki, więc zrobiłem kilka zdjęć, by od czasu do czasu spojrzeć na nie i ucieszyć oczy ich widokiem. Jeśli macie ochotę, możecie zrobić podobnie - zdjęcia z wypadu do Kurozwęk!


KLUBOWE ZAWODY JEŹDZIECKIE - konkurs WKKW!

           W dniach 14 i 15 czerwca, czyli w sobotę i niedzielę, na terenie naszego Ośrodka odbył się po raz kolejny konkurs WKKW. Jak to zwykle bywa wystartowało w nim także trochę zaproszonych gości spoza Tabuna, co dodało rywalizacji dodatkowego smaczku, a nasi jeźdźcy mogli skonfrontować swoje umiejętności z tym, co potrafią inni. W konkursie głównym(WKKW) najlepszy okazał się Kuba Bańka jadący na Gardzie, który wyprzedził Irminę Kałkę na Newadzie i Jarka Mnicha na Kwadrze. Konkurs skoków klasy L został zdominowany przez amazonki z Pegaza, które zajęły pierwsza dwa miejsca, wygrała Sandra Wolańska na Sisi, a druga była Katarzyna Kostecka na Margot, trzecie miejsce zajął Piotr Haraf na Newadzie. Trochę lepiej wypadliśmy w konkursie skoków klasy LL - tu pierwsze miejsce padło łupem Meli Krasnopolskiej-Kłaput na Wolcie, która wyprzedziła Barbarę Sawicką na Saligo ze Stajni w Kornatce, a na trzecim miejcu uplasowała się Sandra Wolańska na Sisi z Pegaza. Już w sobotę rozstrzygnęła się rywalizacja w konkursie ujeżdżenia P-7, w nim bezkonkurencyjna okazała się Magda Motyl jadąca na Bachmacie, drugie miejsce miejsce zajął Kuba Bańka na Gardzie, a trzecie Irmina Kałka na Newadzie.
Dwudniowa rywalizacja wzbudziła wiele emocji, tak wśród kilkudziesięciu zawodników, którzy wystąpili w naszych zawodach, jak i wśród licznie zgromadzonej publiczności. Zawody można chyba zaliczyć do udanych, co mogą potwierdzić sami startujący, pogoda tym razem niezwykle sprzyjała zawodnikom i chyba wszyscy dobrze się bawili. Wszystkie lub prawie wszystkie, szczegóły dotyczące tych zawodów znajdziecie na stronie konkurs WKKW! Są tam między innymi pełne wyniki zawodów, niestety nie ma żadnych zdjęć, bo ja przecież nie mam już własnego aparatu i muszę czekać na Wasze działania!


GWASZENIADA!

           W sobotę 7 czerwca 2008 roku w naszym ośrodku odbyła się kolejna, już tradycyjna, impreza zwana GWASZENIADĄ! Po raz kolejny przyciągnęła ona prawdziwe tłumy dzieci oraz ich opiekunów, co bardzo nas wszystkich cieszy. Chętnych do udziału było tak wiele, że z uwagi na kolejkę na "bramie wioski olimpijskiej" opóźniano rozpoczęcie pierwszego punktu programu, czyli kadryla. W końcu jednak się rozpoczął i było bardzo ciekawie, a jak to wszystko się układało w tym dniu możecie przeczytać
na stronie poświęconej GWASZENIADZIE!


Zawody w Pegazie!!!

           W niedzielę 1 czerwca 2008 roku reprezentanci naszego klubu uczestniczyli w zawodach organizowanych na terenie ośrodka jazdy konnej Pegaz w Krakowie. W konkursach skoków wzięły udział 4 pary z naszego klubu, na Wolcie jechała Asia Szwajcowska i Karolina Łakomy, a na Fraszce wystartowali Kinga Stus i Kuba Bańka. Pierwszych miejsc tym razem nie udało się zająć, ale wszyscy spisali się naprawdę dobrze i być może w przyszłym roku szczęście uśmiechnie się do naszych zawodników, co pozwoli im zająć czołowe miejsce w konkursach.
tu możecie obejrzeć zdjęcia z zawodów


Pierwszomajowy rajd konny!

           Po krótkiej przerwie(ponoć dwuletniej) powróciliśmy do tradycji pierwszomajowych rajdów, a dokładniej to Kasia Zawadzińska powróciła i wraz z dzielną ekipą jeźdźców pokonała trasę z Tabuna do Hamerii i z powrotem. Ponoć było bardzo fajnie, ale na razie mogę to stwierdzić tylko na podstawie zdjęć przesłanych przez Kasię Za i Błażeja N-W oraz relacji słownej napisanej przez Kasię. Mam nadzieję, że uczestnicy będą potrafili troszkę się poświęcić i ktoś coś napisze, bo ponoć opowiadać jest o czym!
relacja słowna Kasi Za
zdjęcia nadesłane przez Kasię(do 12) i Błażeja(powyżej)


Kabanos ma towarzystwo!

           W końcu i mój Kabanos doczekał się towarzystwa, nie jest już osamotnionym dziwnym rumakiem wśród tych czteronożnych! Z prawdziwą przyjemnością mogę odnotować fakt, że już kilka razy do naszego tradycyjnego niedzielnego terenu, dołączała grupa dzielnych, młodych cyklistek i w ten sposób powstał prawdziwy konno-rowerowy zastęp! Może z czasem zastęp rowerowy też się rozrośnie - byłoby fajnie, bo taka wspólna jazda jest naprawdę lekka, ciekawa i przyjemna. Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z pewnego kwietniowego terenu:
zdjęcia


Zdjęcia z Wiosennych Mistrzostw Klubu!

           Dostałem kolejne zdjęcia z zawodów, tym razem dzięki uprzejmości pani Marty Wojaczyńskiej, która odwiedziła nas w drugim dniu zawodów. Pani Marta jest profesjonalistką i będzie prowadzić w naszym MDK-u między innymi zajęcia z fotografii! A na razie zrobiła trochę zdjęć na naszych zawodach i zechciała się z nami nimi podzielić. Na stronie możecie sobie przeglądnąć te zdjęcia, a w pełnym rozmiarze są dostępne w komputerze klubowym. Zdjęcia obejmują głównie Konkurs Młodego Jeźdźca i kilka przejazdów z konkursu skoków klasy L.

           Jak zwykle nie poszło łatwo, jak zwykle z lekkim opóźnieniem, ale zaczynam zamieszczać zdjęcie z naszych pseudowiosennych zawodów. Na moim aparacie było niemal 500 zdjęć, ale niestety niewiele się z tej liczby dało wybrać - pogoda zdecydowanie nie sprzyjała. Oprócz moich zdjęć pojawią się także inne - Natasza, Megi i Ola przysłały mi zdjęcia, a wciąż czekam na inne!
Zdjęcia są dostępne w tym miejscu!


Wiosenne Mistrzostwa Klubu zakończone!

           Wiosenne Mistrzostwa Klubu już się skończyły. Drugi dzień tych zawodów, czyli niedziela 20 kwietnia 2008 roku, była już bardziej sprzyjająca jeśli chodzi o pogodę, choć do wiosennych warunków nadal było daleko. Ale było troszkę cieplej, a przede wszystkim nie padało! W tym dniu rozegrano aż trzy konkursy. Jako pierwsi do rywalizacji przystąpili jeźdźcy startujący w konkursie skoków klasy LL. Tu wygrała Karolina Łakomy na Wolcie, która była zdecydowanie najszybsza w rozgrywce. Na drugim miejscu uplasował się Maciek Iwański na Gardzie, a na trzecim Ela Mikoda na Kwadrze - tu różnica była już minimalna, dosłownie ułamki sekundy! W konkursie skoków klasy L, który był rozgrywany w następnej kolejności rywalizacja była jeszcze bardziej zacięta i doszło do niecodziennego wydarzenia - dwójka zawodników uzyskła ten sam czas, a była to Zosia Zawadzińska na Fraszce i Kuba Bańka na Gardzie i to właśnie oni zajęli wspólnie pierwsze miejsce! Wyprzedzili zdecydowanie Hannę Lipnicką jadącą na Kwadrze. Całe zawody kończył Konkurs Młodego Jeźdźca, w którym wyróżniono dwie kategorie - wśród jeźdźców prowadzonych najlepszy wynik uzyskała Wioletta Więckowska na Wolcie, drugie miejsce zajęła Ola Stryjska z Fundacji Hipoterapii jadąca na Wolcie, a trzecie Karolina Kaczmarska na Gracji! Natomiast wśród jeźdźców jadących samodzielnie brylowały Justyny, najlepszy wynik uzyskała Justyna Luzar na Kenii, która wyprzedziła swoją imienniczkę, czyli Justynę Karoń na Topazie, a trzecie miejsce padło łupem Agnieszki Ryś na Kenii. Wszystkie konkursy były naprawdę bardzo ciekawe, a starty kolejnych zawodników dostarczyły nam sporo emocji i znów brawa należą się wszystkim, którzy odważyli się na start, którzy odważyli się w sportowej walce skonfrontować swoje umiejętności z umiejętnościami innych jeźdźców! Oczywiście, podobnie jak wczoraj, szczególnie zasłużone brawa, pochwały i gratulacje dla tych najlepszych!!!
A żeby tak nie do końca słodzić tym naszym wiosennym mistrzom, a tym z dalszych miejsc przypomnieć, że nie muszą być przegrani, przytoczę kilka słów. Otóż przed zawodami Majka wypisała i umieściła na drzwiach świetlicy pewien cytat z mojej książki, nawet dość adekwatny do sytuacji "przed zawodami", ale teraz ja chciałem tu zamieścić inny, bardzo adekwatny do sytuacji "po zawodach":
"Być zwyciężonym i nie ulec - to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach - to klęska" - ta wspaniała i mądra myśl nie jest niestety mojego autorstwa, to przytoczenie słów marszałka Józefa Piłsudskiego i to cytat, który warto zapamiętać, i powtarzać go sobie w różnych sytuacjach życiowych, nie tylko po zawodach jeździeckich!

Wiosenne Mistrzostwa w Krainie Deszczowców!

            Za nami pierwszy dzień Wiosennych Mistrzostw Klubu i trzeba przyznać, że wiosenne były one tylko z nazwy! Pogodę można by uznać za wymarzoną, gdyby zawody odbywały się w Krainie Deszczowców - tam wszyscy byliby szczęśliwi. Natomiast w naszym kraju moknięcie przez parę godzin, stojąc przy ujeżdżalni, nie jest uważane za szczyt luksusu. Na szczęście zawodnicy postarali się, abyśmy nie myśleli tylko o tym padającym deszczu, a emocje chwilami były takie, że aż robiło się gorąco! W każdym razie jeźdźcy udowadniali, że konkursy ujeżdżenia nie muszą być nudne. Tym razem było wiele walki z końmi, które sprawiały naprawdę spore kłopoty i w żaden sposób nie chciały jeźdźcom zadania ułatwić. Niektórzy wprowadzali nawet elementy skoków przez przeszkody! Na pewno można pochwalić wszystkich startujących za prawdziwy hart ducha! Mimo niezwykle niesprzyjającej pogody, zdecydowali się na walkę z końmi, z przeciwnościami losu i trudnościami programów ujeżdżeniowych - BRAWO! Oczywiście nie wszyscy mogli zająć pierwsze miejsce, ale wszyscy w pewnym sensie mogą się za zwycięzców uznawać! A jeśli już o miejscach mowa, to nie można tu nie wspomnieć o nowych mistrzach naszego klubu! W konkursie ujeżdżenia klasy L wystartowało ponad 30 zawodników, a najlepszą z nich okazała się Ela Mikoda na Kwadrze, tuż za nią uplasowała się Mela Krasnopolska-Kłaput na Gardzie, a trzecie miejsce zajęła Karolina Piszczek na Czeku. Natomiast w konkursie klas P zwyciężyła Marysia Szupelak na Rumbie, która wyprzedziła Kubę Bańkę na Gardzie i Olgę Smolną na Topazie. Dla zwycięzców wielkie i zasłużone GRATULACJE!
Pełną listę wyników znajdziecie na stronie Wiosennych Mistrzostw Klubu!
ZDJĘCIA - Zapowiada się, że zdjęć z zawodów będzie sporo, a będę je zamieszczał, gdy je od Was otrzymam. Widziałem sporo osób robiących zdjęcia - wszystkich zapraszam do współpracy. Jeśli macie ładne i ciekawe zdjęcia, i macie ochotę podzielić się nimi z innymi, to czekam na ich przesłanie! Niestety mój aparat w coraz gorszym stanie, a po wczorajszych kąpielach w deszczówce jest z nim jeszcze gorzej i wiele z moich zdjęć nadaje się tylko do kosza. Może coś tam się z nich wybierze, a na razie wybrałem, tak na dobry początek, zdjęcia naszych najlepszych zawodników:
mistrzowie w obiektywie


Nasza placówka oświatowa.

            Wszyscy uczestnicy naszych zajęć doskonale wiedzą, że jesteśmy prawdziwą placówką oświatową, że tymi naszymi jazdami, obozami, niesiemy kaganek oświaty do wszystkich, których po drodze spotykamy. Skoro już jesteśmy placówką oświatową, czyli nijako szkołą, to jak najbardziej mogliśmy zaistnieć na coraz popularniejszym portalu nasza-klasa! Ktoś założył tam naszą szkołę, czyli Klub Turystyki Konnej "Tabun" i jest już do niej wpisanych kilkanaście osób. Można się dopisywać, aby klub nasz i w takim miejscu rósł w siłę. Aby łatwiej było się zlokalizować, proponuję stworzyć klasy, czyli grupy u odpowiednich instruktorów. Żeby jednak za bardzo nie namieszać i klas niepotrzebnie nie tworzyć zbyt wielu, sugeruję, by każdego instruktora wpisywać tylko jeden raz, a kolejne osoby mogą się dopisywać do już gotowej grupy. Ja na przykład założyłem 3 "klasy", w których uczyłem się jeździć, czyli Majkę Bobrowską, Jurka Wilczka i moją siostrę, a jako tzw. lata nauki podałem cały ich okres pracy w naszym klubie. To do dzieła, dopisujcie się, zakładajcie swoje klasy, przy okazji będziecie mieli zdanie bojowe - dowiedzieć się w jakich latach pracowali(lub od kiedy pracują) Wasi instruktorzy!


Uwaga! Zmiany dotyczące dyżurów i zniżek!

           Od tego roku szkolnego ulegają zmianie przepisy dotyczące przyznawania zniżek za wszelkie dyżury. Obecnie każdy dyżur, tak sobotni, jak i nocny, daje prawo do darmowej jazdy wartej 25 zł. Można ją odbierać w postaci jednorazowej jazdy lub odliczać koszt takiej jazdy przy płatnościach za harmonogram. Przypominam jednocześnie, że istnieją też inne możliwości "zarobienia" na jazdę, oprócz dyżurów sobotnich i nocnych, są też dyżury niedzielne - przedpołudniowe(polegają na pracach stajennych) oraz popołudniowe(opieka nad stajnią - mają do nich prawo tylko dyżuranci nocni), można też brać udział w przejażdżkach, pomagać w lonżowaniu, zajęciach hipoterapii oraz innych pracach w klubie.


Starsze wiadomości można znaleźć w dziale
ARCHIWUM AKTUALNOŚCI


Pierwsza wycieczka klubowa!

            Sporo czasu minęło już od tego wydarzenia, ale na stronie dopiero teraz o tym wspominam - w niedzielę 30 marca odbyła się pierwsza z serii wycieczek klubowych. To inicjatywa niezastąpionego Michała Bartkowicza, który postanowił uaktywnić trochę naszych klubowiczów i zorganizować cykl wycieczek - jak przystało na geografa z powołania! Celem pierwszej wycieczki były Niepołomice i Puszcza Niepołomicka. Wycieczka była bardzo ciekawa i udana, o czym możecie się przekonać pytając o zdanie uczestników lub czytając relację napisaną przez Michała! Cały czas czekam jeszcze na jakieś zdjęcia, a także na ewentualne wypowiedzi i opinie na forum klubowym znajdującym się przy portalu "nasza-klasa". W każdym razie ważną informacją jest to, że następna wycieczka jest już zaplanowana. Tym razem jedziemy do Jaworek, a wycieczka będzie dwudniowa! To naprawdę niezwykle piękne rejony, a o tej porze roku może tam być po prostu cudownie, dlatego warto jak najszybciej wpisać się na listę chętnych, która jest już wywieszona na drzwiach do świetlicy w naszym klubie. Teremin wycieczki to najprawdopodobniej 23/24 maja(piątek/sobota tuż po Bożym Ciele)! Autobus będzie zapełniony, bo lista chętnych już bardzo długa!
W końcu są też jakieś zdjęcia, na razie niewiele, ale i tak chwała Megi za to, że choć tyle przesłała. Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się ich więcej! a tu zdjęcia Megi


Nowość - "pobieralnia"!

            Sam już od dawna myślałem o wprowadzeniu takiego działu, ale dopiero naciski Nataszy zmobilizowały mnie do działania i oto jest - nazwałem to "pobieralnią" i na razie możecie tam znaleźć różnego rodzaju dokumenty. Z czasem pewnie ich ilość będzie wzrastać o inne niezbędne lub sugerowane przez Was pliki. Zapraszam do zaznajomienia się z zawartością pobieralni.


A imię jej Arkadia!

            We wtorek 11 marca 2008 roku Atena urodziła córeczkę, a w poniedziałek 17 marca, córeczka ta przestała być bezimienna. Spośród rozlicznych propozycji maszyna losująca wybrała imię Arkadia. Na chrzciny zaprosimy wkrótce! Na razie możecie obejrzeć kilka zdjęć, które zrobiła Majka Bobrowska i Asia Szwajcowska:
oto Arkadia


Idzie wiosna!

Polami, polami, po miedzach, po miedzach,
Po błocku skisłym, w mgłę i wiatr,
Nie za szybko, kroki drobiąc,
Idzie wiosna, idzie nam ...

            Tak to właśnie było w piosence, której słowa napisał Wojtek Bellon, a my w ostatnią niedzielę, ciesząc się tą nadchodzącą wiosną wyruszyliśmy w kolejny teren. Jechaliśmy polami, po miedzach, a przede wszystkim po błocku, może nie całkiem skisłym, ale dość obfitym, za to w cudownym słońcu. Jechaliśmy nie za szybko, ale w ramach ciekawostki powiem, że jadąc na moim Kabanosie asfaltem wzdłuż łąki przy cmentarzu, trzymałem się cały czas na wysokości pędzących koni i maksymalna prędkość, którą zanotował mój licznik wynosiła 53.7km/h! ale to ponoć nie był "maks" jak powiedział Krzyś jadący na Keni. A cały teren i wrażenia po nim można zamknąć w jednym słowie, i tu znów cytat z Krzysia: "Było PIKNIE!!!"
A tu obrazki z tego naszego wiosennego terenu.


I znów A!

            Mamy nowego konia, dzisiaj, czyli w czwartek 28 lutego 2008 roku dotarł do naszej stajni. Jego imię rozpoczyna się na literkę A, czyżby to jakiś standard wśród naszych nowych koni? W każdym razie ten ma na imię Atom i jest hucułem, który ma wspomóc Woltę i Sokoła w hipoterapi. Na wygląd bardzo sympatyczny i dobrze mu z oczu patrzy, ale ciężko powiedzieć coś więcej po kilku minutach znajomości. Pewnie wkrótce dowiemy się czegoś więcej.


Ferie zimowe!

            Ferie zimowe dla nas, czyli mieszkańców małopolski to już przeszłość. Dla nas, czyli członków "Tabunu" to całkiem przyjemna przeszłość i tylko żal, że to ledwie 2 tygodnie tak pięknej zabawy. Przez 2 tygodnie, od poniedziałku do piątku, spotykało się w klubie ponad 40 osób. Niektórzy siedzieli tam od wczesnych godzin rannych do późnego popołudnia i szczerze powiedziawszy trudno im się dziwić, bo przy tak miłym towarzystwie i dobrej atmosferze, klubu nie chciało się opuszczać, i sam jestem najlepszym tego dowodem. Niestety nie doczekaliśmy się śniegu, ale aura i tak była dla nas dość łaskawa, a słoneczko często się do nas pięknie uśmiechało. Oprócz jazdy konnej, która jak zawsze budzi wiele emocji, przygotowanych było wiele innych atrakcji. Wyjście na łyżwy przekonało nas, że mamy zdolną młodzież i powinniśmy pomyśleć o reaktywacji sekcji łyżwiarskiej. Były też wyjścia do kina, niezliczone gry i zabawy oraz konkursy organizowane przez niestrurdzonych opiekunów. Należy też wspomnieć o pysznych obiadach, które mogliśmy, z wielkim apetytem, zjadać w pięknych wnętrzach Fortu, którego przemiła obsługa zawsze dbała o to, by wszyscy czuli się dobrze i najedli się do syta. A jeśli już jesteśmy przy sprawach kulinarnych, to przyznam, że chyba codziennie było nam dane skosztować ciasta(czasem kilku), które przynosili nasi mili klubowicze - oj, słodkie to były ferie! Były też bardzo miłe ogniska, na których mogliśmy jak zwykle posłuchać wspaniałych piosenek, we wspaniałych interpretacjach naszych rozlicznych gitarzystek i gitarzystów. Był też szczególny nocleg, bo za taki można uznać spędzenie nocy w Forcie, a przypadał on akurat we wtorek 5 lutego, czyli na Ostatki - tu znów wielkie podziękowania dla osób pracujących w Forcie! I jeszcze muszę wspomnieć o sporcie, który stał się drugim po jeździe konnej, czyli tenisie stołowym. Tu też forma klubowiczów wzrasta i może powrócimy do tradycji rozgrywek ping-pongowych.
Opowiadać można by jeszcze wiele, ale w kilku zdaniach i tak nie sposób zmieścić tych 2 pięknych tygodni, więc może po prostu przejdźmy do zdjęć, które w końcu będę zamieszczał!
To zaczynamy, od początku, czyli to, co już znacie:
Pierwszy tydzień:
poniedziałek
I to, czego jeszcze chwilę temu nie było, czyli zdjęcia, które udostępniła mi Paja:
cz.1
cz.2
A teraz długo oczekiwany drugi tydzień ferii. Jak to mówią czekajcie, a doczekacie się! - przynajmniej tak twierdzi Czek, który już dawno się doCzekał.
drugi poniedziałek i trochę wtorku - tu dołączyłem także zdjęcia zrobione przez sąsiadów z Olszanicy!
wtorek, a w zasadzie drugi wtorek - ja nawet nie wiem, kto te wszystkie zdjęcia robił
to także wtorek, a w zasadzie drugi wtorek - zdjęcia przekazane przez Elę M
i już czwartek - cz.1 - a tu nie mam nic do dodania
też czwartek - cz.2 - i tu też, ale żeby skoro wszędzie coś jest
ostatni dzień, czyli piątek - w podpisach wykorzystałem tekst Edyty Bartosiewicz
Czekam jeszcze na zdjęcia Magdy!!! A na koniec będzie jeszcze jedna rzecz.


Gratulacje dla Błażeja, czyli 50 000!!!

            Ta szczególna i magiczna liczba już za nami - mamy na liczniku ponad 50 000 wejść! Następny konkurs urządzimy przy 100 000, ale to pewnie daleka przyszłość, choć biorąc pod uwagę ciągle rosnącą popularność naszego klubu, a przez to i naszej strony, to może przyszłość ta nie będzie aż tak odległa. W każdym razie dziś chyba urządziliście wielkie polowanie, bo wejść na stronę cała masa. Jednak to szczególne wejście mogło dotyczyć tylko jednej osoby, a osobą tą był nasz klubowy kolega Błażej Nikiel-Wroczyński! Brawa dla Błażeja za wyczucie chwili i od razu pytanie do niego, czy przypadkiem nie jest też tym, który zgarnął tą ogromną wygraną w lotku? Widać ma szczęście do liczb ;)



 


ROK 2008 ROK 2007 ROK 2006 ROK 2005 ROK 2004 ROK 2003 ROK 2002 ROK 2001 ROK 2000

Ośrodek Rekreacji i Rehabilitacji Konnej Tabun

filia MDK "Dom Harcerza"

Zapomniałeś? Nowe hasło
Nie masz konta? Zarejestruj się
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać treści do strony.
Tylko gdy jesteś zarejestrowany ustawienia wyglądu strony zostaną zapisane w bazie
WKKW - czerwiec 2008!
Maciek ,
News ,
09-05 14:48
słów parę o naszych zawodach WKKW
Nasza placówka
Maciek ,
News ,
09-05 14:45
nasza placówka w ramach naszej-klasy